asd asdsa f
Kontrole drogowe
Motoryzacja

Kierowca i kłopoty z pamięcią

0

Czasem idąc chodnikiem, przechodząc przez przejście dla pieszych, prowadząc rower bądź auto można mieć wrażenie, że niektórzy z kierowców mają poważne problemy z pamięcią. Przecież każdy – by zdobyć prawo jazdy musiał wkuć na pamięć zasady ruchu drogowego. Niektórym jednak taka wiedza szybko wietrzeje z pamięci.

Dlaczego tak się dzieje? Wiadomo – wiedza nieutrwalana ulatnia się z głowy – nie każdy codziennie korzysta z samochodu, ci którzy jeżdżą tylko utartymi ścieżkami mogą potem zapominać o zasadach obowiązujących w innych miejscach. Powodem może być też rutyna, brawura i zwykły, tak ludzki przecież pośpiech, stres, zniecierpliwienie. Do tego dodajmy brak wyobraźni i już mamy idealne warunku do stłuczki, czy – nie daj Panie Boże wypadku.

Od lat statystyki policji wskazują, że to kierowcy powodują większość wypadków. Z danych zebranych przez Policję 2013 r. wynikało, że sprawcami wypadków byli:

  • Kierowcy – w 81,9% przypadków (ponad 29 tys. wypadków)

  • Piesi – w 8,9 przypadków (ponad 3 tys. wypadków)

  • Pasażerowie – w 0,4 % przypadków (132 wypadki)

  • Współwina – w 1,5 wypadków (522 wypadki)

  • Pozostałe przyczyny – 7,4% (ponad 2,6 tys. wypadków)

Jak widać kierowcy przodują w tej niechlubnej statystyce. Co ciekawe inne liczby sygnalizują, że zmotoryzowani zapominają najczęściej o raczej podstawowych kwestiach. Tylko spójrzmy na wycinek policyjnego raportu. Główne przyczyny wypadków to:

  • „niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 8 276 wypadków,

  • nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu – 7 673 wypadki,

  • nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego (nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych i nie ustąpienie pierwszeństwa pieszemu) – 4 049 wypadków”.

     

Szybko, czyli głupio

Wygląda więc na to, że kierowcom należy się powtórka z podstaw – a tym, którzy uparcie zapominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa – ośla ławka. Nie trzeba być przecież orłem nauki czy profesorem uniwersytetu aby wiedzieć, że tak zwana „ciężka noga” może oznaczać ciężkie problemy. Kierowca, który „nie dostosowuje prędkości do warunków ruchu” – czyli jedzie za szybko naraża siebie i innych na wypadek. Im szybciej jedzie auto, tym dłuższa jest jego droga hamowania i tym mocniej odczuwalne jest ew. uderzenie. Ostrożność to cnota – na drodze widać to szczególnie mocno.

Punkty lecą, portfel chudnie

Kierowcy muszą pamiętać, że nawet jeśli uda im się uniknąć wypadku czy stłuczki to fotoradar bądź suszarka policjanta będą bezlitosne. A mandat może dać mocno po kieszeni. Kara za przekroczenie prędkości oscyluje między 50-500 zł, do tego trzeba doliczyć punkty karne. Podczas jednej podróży można spotkać nie jeden a kilka patroli nie mówiąc już o fotoradarch. Dodajmy też, że po przekroczeniu określonej puli punktów karnych grozi nam utrata prawa jazdy. To może zaboleć – zwłaszcza tych, którzy codziennie korzystające swoich czterech kółek.

About the author / 

Admin

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *